Czworo prowadzących, cztery insighty, zero scenariusza. Jak co tydzień.
W tym odcinku rozmawiamy o tym, jak Rafał Brzoska wywołał pracowników Mety po nazwisku, włącznie z precedensowym wyrokiem sądu i danymi Reutersa które tłumaczą dlaczego Meta dobrowolnie tego nie zatrzyma.
Omawiamy jak LPP znalazło nowego konia pociągowego, 212 z 230 otwartych sklepów w jednym kwartale to jeden brand. Rozmawiamy o Lego które w 2003 roku prawie zbankrutowało przez nadmiar dobrych pomysłów i o tym jak uratowała je grupa klientów z której się śmiali.
Stawiamy również pytanie które boli każdego managera: czy liczysz ROI pojedynczego projektu nie licząc co dodaje do kompleksowości całej firmy?
Z odcinka dowiesz się m.in.:
- dlaczego Reuters ustalił że Meta szacuje 10% rocznych przychodów jako pochodzące z reklam oszukańczych i dlaczego to oznacza że dobrowolnie tego nie zatrzyma,
- czym jest precedens sądu apelacyjnego w Warszawie i dlaczego Meta tak bardzo nie chciała tego wyroku,
- jak Szymon Negacz zarejestrował imię i nazwisko jako znak towarowy i dlaczego copyright claim działa w ułamki sekund a zgłoszenie naruszenia praw osobistych tygodniami,
- dlaczego pracownik polskiego oddziału Mety jednocześnie zasiada w Radzie ds. Cyfryzacji przy Ministerstwie i w Radzie Nowych Mediów przy Kancelarii Prezydenta,
- dlaczego LPP postawiło na Sinsay?
- jak Lego doprowadziło się do 800 milionów złotych straty przez tysiące formatów klocków i nadmiar inicjatyw których ROI wyglądało świetnie oddzielnie,
- dlaczego zarząd Lego śmiał się z dorosłych fanów przez lata oraz jak AFOL stali się dziś główną grupą klientów ratującą firmę,
- jak suma dobrych pomysłów może zabić organizację.
Dlaczego Rafał Brzoska wywołał pracowników Mety po nazwisku?
- Brzoska walczy z Metą od lipca 2024 roku, UODO nakazało Mecie wstrzymanie fałszywych reklam w Polsce ponad dwa lata temu. Na Facebooku pojawiały się płatne reklamy ze zdjęciami Brzoski w kajdankach, informacją że pobił żonę, że jego żona nie żyje i zapowiedzią jego „tragicznego końca”, materiały dotarły do jego dzieci. Po wyczerpaniu ścieżek instytucjonalnych wywołał cztery konkretne osoby zarządzające polskim oddziałem Mety, w tym country directora, head marketingu, head regulacji prawnych i osobę odpowiedzialną za retail i e-commerce.
Co orzekł sąd apelacyjny w Warszawie w sprawie Mety?
- Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł że Meta ponosi odpowiedzialność za fałszywe reklamy bo aktywnie decyduje które z nich trafiają do użytkowników, a więc nie jest biernym hostingiem jak twierdziła Meta. To precedens – takich wyroków wcześniej nie było.
Dlaczego Meta dobrowolnie nie zatrzyma fałszywych reklam?
- Reuters ustalił na podstawie wewnętrznych dokumentów Mety że firma szacuje minimum 10% rocznych przychodów jako pochodzące z reklam oszukańczych i towarów zakazanych. Przy przychodach 200 miliardów dolarów to 20 miliardów rocznie – odpowiadające około 1/3 całego rocznego zysku. Żadna firma nie zrezygnuje dobrowolnie z 1/3 zysku. Zadziała tylko zmiana prawa.
Jak Szymon Negacz rozwiązał problem fałszywych profili na Instagramie?
- Zarejestrował imię i nazwisko jako znak towarowy w trzech klasach – w tym klasie usług finansowych. Dzięki temu zamiast zgłaszać naruszenie praw osobistych (rozpatrywane tygodniami) może składać copyright claim jako właściciel trademarku. Copyright claim rozpatrywany jest w ułamki sekund, profil jest natychmiast zatrzymywany do czasu wyjaśnienia sprawy. Na 10 lat ma chronione imię i nazwisko.
Co to jest Sinsay i dlaczego LPP na nim stawia?
- Sinsay to value retailer w portfolio LPP – tańszy od Reserved, z ofertą dla całej rodziny (odzież, artykuły domowe), mogący funkcjonować w mniejszych centrach handlowych. W Q2 2026 LPP otworzyło 230 sklepów na świecie z czego 212 to Sinsay. W strategii z 2024 roku LPP zapowiedziało że Sinsej ma stanowić 75% przychodów całej grupy do 2027 roku.